Wstyd: czy warto trzymać fason


Współuzależnienie to temat dla odważnych. Trudno się do niego przyznać, podobnie zresztą jak osobom uzależnionym trudno się przyznać do tego, że faktycznie są od czegoś uzależnione, że straciły kontrolę nad swoim (no właśnie nad tym, co stało się uzależnieniem), a w związku z tym nad sporą częścią swojego życia.

Głupio komuś się przyznać do tego, że nad sobą nie panujemy. Jest to zresztą prawdopodobnie jedna z przyczyn, dla których ludzie się pogrążają w uzależnieniu. Ponieważ głupio się przyznać przed kimś, lepiej nie przyznawać się również przed samym sobą, wtedy można udawać, że problemu nie ma, albo że jest, ale nie jest to wcale taki problem. Coś niby przeczuwam, coś mi zaczyna przeszkadzać, ale co tam, wybieram udawanie, że właśnie robię to dlatego, że to bardzo lubię, że to mi pomaga, że to ułatwia wiele spraw. Łatwo w taką pułapkę wpaść. A potem o wiele łatwiej przychodzi nie prosić o pomoc. Potem z kolei – przekraczać kolejne granice upadku i sięgać kolejnych poziomów dna.

Często pierwszym odruchem jest trzymanie fasonu. Fason trzymają wszyscy, zarówno ci uzależnieni, jak i ich bliscy. Współuzależnienie to między innymi trzymanie fasonu, gdy jest ci bardzo źle z powodu tego, co robi ktoś inny.

W zasadzie wstyd spowodowany tym, co robi ktoś inny, a nie my sami, jest sam w sobie bardzo ciekawym zjawiskiem. Właściwie dlaczego niby wstydzimy się za kogoś? Zwłaszcza jeśli ten ktoś inny zachowuje się, jakby mu było wszystko jedno? Albo gdy robi coś, co krzywdzi nas? Może mamy wrażenie, że ten ktoś jest w pewnym sensie częścią nas samych? Współuzależnienie to między innymi poczucie, że ktoś inny jest częścią Ciebie, może nawet ważniejszą niż Ty.

Trzymanie fasonu wobec poważnych problemów, bagatelizowanie ich i udawanie, że nic się nie stało, nie dowodzi moim zdaniem hartu ducha aż tak bardzo, jak byśmy chcieli, lecz raczej utrudnia prawdziwe radzenie sobie z nimi. Jest to, mimo wszystko, udawanie, że jest inaczej, niż jest. Czyli fałszowanie rzeczywistości. Mało kto czuje się dobrze wiedząc, nawet tak sam dla siebie, że oddala się od prawdy. Dlatego bliscy osób uzależnionych nieraz bardzo długo nic nie mówią. Nie szukają pomocy. Izolują się od znajomych i dalszej rodziny, a czasem też od bliższej. Wstydzą się koszmarnie. To jest pętla.

Któregoś dnia jednak możesz sobie powiedzieć: Życie w prawdzie jest o wiele przyjemniejsze. Od dzisiaj wybieram odwagę. Chociaż się tego boję. I przerwać tę pętlę.

Chcesz coś dodać? Zapraszam do komentowania.

Tagi: , , ,

Jedna odpowiedź to “Wstyd: czy warto trzymać fason”

  1. Dorota Says:

    Wstydzimy się właściwie za siebie choć nie jesteśmy w stanie się do tego przyznać , wstydzimy się tego , że tolerujemy , i że sami z takiego stanu czerpiemy korzyści. Z pewnością , każda osoba , która czuje się jakoś i od czegoś uzależniona ma pewnie inne powody do wstydu , lub są one w niektórych przypadkach zbieżna i chyba to co tutaj również podkreśliłaś w stanie nieświadomości mamy wrażenie , że ta osoba X jest ważniejsza niż my sami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: