Puszka Pandory


Zastanawiające, jak ten mit dziwnie jest żywy w naszej kulturze i jak ciekawie ewoluował. Mity greckie, w dużym stopniu wyparte przez mitologię judeochrześcijańską, wciąż pobrzmiewają na pograniczach naszej świadomości. Są mimo wszystko w dalszym ciągu częścią naszej europejskiej kultury, funkcjonują w naszym języku, a więc wpływają na nasze pojmowanie świata.

Niektóre mity greckie są nafaszerowane takim okrucieństwem, cynizmem, złośliwościami i cwaniactwem, że budzi się we mnie współczucie wobec ich twórców.

Mam ochotę dzisiaj przyjrzeć się dokładniej mitowi o Pandorze i zobaczyć, co w nim dostrzegę dla siebie. Ciekawa jestem, jakie dziedzictwo noszę w sobie, jakie nauki o świecie przekazywali sobie europejczycy z pokolenia na pokolenie, jakie „mądrości” przekazało mi moje społeczeństwo.

DSC_6695

Historia o Pandorze i jej puszce przetrwała podobno w kilku wersjach, najbardziej znana jest u nas ta według Jana Parandowskiego. Oto jak ja bym ją opowiedziała. Jakoś tak się w pewnym momencie stało, że między Zeusem i tytanem Prometeuszem wywiązała się wojna na złośliwości, oszustwa, wycinanie „numerów” i złodziejskie zagrywki. Zaczął Prometeusz, który w nikomu nieznanym celu ulepił człowieka i zaczął o niego dbać. Najpierw z rydwanu słońca podkradł trochę promieni na duszę dla swojego dzieła. Potem ukradł bogom ogień. Cwany złodziejaszek.

Tymczasem Zeus dogadał się z innymi bóstwami i odpłacili tytanowi w równie cwany sposób. Otóż ulepili Pandorę kobietę-pułapkę, dali jej zapieczętowaną beczkę, w której była jakaś tajemnica i podesłali Prometeuszowi. Był on jednak na tyle obeznany ze złodziejskim fachem, że spodziewał się podstępu i nie dał się nabrać. Za to jego brat, Epimeteusz, widocznie nie był złodziejem i nie zdawał sobie sprawy, w jakim towarzystwie się obraca, więc wpadł jak śliwka w kompot i wziął sobie tę kobietę za partnerkę.

Potem któreś z nich, prawdopodobnie sama Pandora, trawiona zgubną ciekawością, otworzyła beczkę z posagiem, a z niej na świat wyleciały wszelkie możliwe choroby, nieszczęścia i troski.

Prometeusz się wkurzył. Wyrazem tej złości było ukrycie się za maską obłudy. Grając na próżności ojca bogów udał lizusa, który pochlebia Zeusowi i chce mu składać ofiary. Oszukał go, dając do wyboru wielką krowę spreparowaną z tłuszczu i skóry oraz małą krowę z mięsa. Zeus – pazerny cwaniak – wziął oczywiście tę dużą. A Prometeusz mógł skakać pod sufit z radości z tak udanego numeru. Nie poskakał jednak zbyt długo, bo Zeus rozgniewał się tym razem straszliwie, złapał Prometeusza, przykuł go do skały i wystawił sępowi na wieczne podziobanie…

Jakie przesłania niesie ten mit:
Puszka Pandory – któż chciałby ją otworzyć! Na pewno nikt rozsądny. Ty – słuchaczu – na pewno nie będziesz tak głupi! Ciekawość – to taka kobieca, brzydka cecha. Fuj. Kobieto, nie bądź ciekawa, to pierwszy stopień do piekła. Nie waż się odkrywać żadnych tajemnic.
Kto ponosi winę za całe zło tego świata? – Pandora. Otworzyła puszkę, a wcześniej ją przyniosła na świat.
Kto jest zły? – Pandora – kobiety w ogóle są podejrzane, a właściwie to po prostu złe. Szczególnie te ładne i wygadane.
Kto jest dobry – Prometeusz, pomaga ludziom, jest ich twórcą, próbuje im pomgagać.
Kto przegrywa? – ten dobry brat, zbyt dobry i naiwny, daje się nabrać. I reszta ludzi – zupełnie niewinnie.
Co się w życiu liczy? – żeby silniejszych od siebie wystrychnąć na dudka, podkradać im co tam mają dobrego.
Kto jest górą najdłużej? – ten, kto jest cwany, kto sprytnie oszukuje i umiejętnie kradnie, jest obłudny i sprawnie prowadzi gierki.
Kto ostatecznie wygrywa? – ten, komu wszystko uchodzi płazem i kto ma władzę.
Na co można liczyć? – w zasadzie na nic. Człowiek nawet ze strony bóstwa może liczyć tylko na zemstę, niechęć, samo bóstwo jest zapatrzone w siebie, egoistyczne i pyszne.

„Morały” płynące z tego mitu: Bądź posłuszny. Rób co ci każą. Nie próbuj odkrywać tajemnic pochodzących od władców tego świata. Bądź sprytny, mściwy, a dłużej przeżyjesz. Bohaterem jest ten, kto czasem nam pomaga, nawet jeśli tak w ogóle jest złodziejem i krętaczem. Twój ojciec Zeus jest bóstwem – czcij go, chociaż nie zależy mu na twoim dobru, jest egoistycznym pyszałkiem i mściwym okrutnikiem. Kobiety są złe, winne istnienia chorób i trosk. Świat jest zły i ponury, pełen nieszczęść, możesz w nim liczyć tylko na siebie. I tak wygrają ci, co rządzą.

Pandora i jej puszka są dla mnie metaforą nieodpartej potrzeby odkrywania tajemnic tkwiących w naszym wnętrzu – naszego posagu wewnętrznego – i z przekonaniem, że tajemnic tych nie wolno ruszać, gdyż podobny czyn sprowadzi na nas zło. Ale czy rzeczywiście powinniśmy się w tym przekonaniu utwierdzać?

Czy Pandorę należy potępić?
Czy odkrywanie tajemnic swojego posagu jest zgubne?
Czy w takim świecie chcemy żyć?

Zapraszam do komentowania, a o mojej interpretacji tego mitu – następnym razem.

Serdecznie Was pozdrawiam,
Justyna

Tagi: , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: