Gdzie szukać "swoich"?


Dzisiaj chcę się podzielić swoją wiedzą na temat tego, gdzie można szukać przyjaznych ludzi, którzy ułatwią Ci powrót do równowagi.

Oczywiście, wiem wiem, każdy z nas jest zbyt dumny, by szukać pomocy w swoich prywatnych sprawach. Każdy ma znajomych, więc nie jest samotny, nie musi szukać towarzystwa. No właśnie. Tylko takie „trzymanie fasonu” jest na pewno miłe dla oka (czyjegoś), ale czy dla nas samych jest takie znowu kojące?

Na ogół jednak długo się i bardzo dzielnie trzymamy. Nieraz o trafieniu na „swój problem” decyduje przypadek. Bo szukamy pomocy dla kogoś i mówią nam, że nie, proszę pani, pacjent sam się musi zgłosić. Ale skoro pani już tu przyszła, to może panią możemy się zaopiekować? Nie potrzebuje pani tego?

Można też nie czekać do chwili, gdy stoimy na krawędzi załamania nerwowego i zatroszczyć się o siebie trochę wcześniej.

Właściwie może to być dowolna grupa osób, byle zbierały się po to, by wzajemnie wspierać się w pracy nad sobą, jest dobra i jeżeli wiesz, że w Twojej okolicy odbywają się takie spotkania, możesz się przyłączyć i zobaczyć, czy jest ok.

Obecnie chyba najbardziej rozpowszechnione, a zarazem najbardziej ukierunkowane właśnie na zdrowienie, są grupy pracujące w ramach programu 12 kroków. Ich podstawowa zasada to absolutna anonimowość, dzięki której można się czuć naprawdę bezpiecznie już od samego początku i niezależnie od bagażu doświadczeń, jakie się na takie spotkanie wnosi.

Inne zasady obowiązujące na takich spotkaniach to ogromna powściągliwość w wyrażaniu opinii na temat tego, co ktoś inny powiedział. Dzięki temu każdy ma przestrzeń, by się otworzyć i powiedzieć jak mu jest, bez obawy, że ktoś się będzie śmiał, udzielał rad, czy krytykował.

A co najważniejsze, głównym celem wszystkich spotkań takiej grupy osób jest właśnie wychodzenie z kłopotów.

Pierwszą wspólnotą, która rozwinęła ten program, byli (i są) Anonimowi Alkoholicy.

Ponieważ wspólnota nie ma charakteru religijnego (nie trzeba być wierzącym, ani wyznawcą konkretnej religii), ani też spotkania nie mają charakteru rozrywkowego, w zasadzie nie powinno istnieć żadne spoiwo, które mogłoby trzymać ją razem przez dłuższy czas.

A jednak wspólnoty te trwają. Prawdopodobnie dlatego, że naprawdę dzięki nim wielu ludziom udaje się powrócić do normalnego funkcjonowania. Czyli – warto dołączyć.

Dlatego też powstało wiele wspólnot opartych na programie 12 kroków, które zajmują się innymi problemami niż alkoholizm.
Sporo ludzi wierzy w to, że program 12 kroków pozwala naprawdę wyjść z uzależnienia. Stopniowo przekonywano się, że dotyczy to wszelkich uzależnień, a nawet na pozór luźno powiązanych z uzależnieniem przypadłości, takich jak na przykład depresja.

W każdym przypadku do grupy przystępują osoby mające skłonności do podobnych problemów, które postanowiły sobie, że chcą żyć pełnią życia i nie będzie im „coś” tego psuło, ani tym bardziej oni sami sobie nie będą.

Chyba następną grupą po alkoholikach były żony alkoholików. Grupy, do których przystępują żony alkoholików nazywają się Al-Anon.
Swoje grupy mają także dzieci alkoholików (grupy Al-Ateen), Dorosłe Dzieci Alkoholików, DDA oraz DDD – Dorosłe Dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych.

Istnieje też bardzo wiele innych wspólnot pracujących na 12 krokach, każdy więc może znaleźć taką, która jest mu najbliższa, zarówno tematycznie, jak i pod względem pojawiających się tam osób.

To jednak nie wszystko.
Po pierwsze – niektóre wspólnoty, fundacje, ośrodki psychoterapii i inne instytucje, organizują warsztaty rozwojowe.
Czasem są one odpłatne, czasem dotowane przez Unię Europejską lub samorząd lokalny (gminę, miasto).
Czasem jest to pojedyncze spotkanie, albo jeden weekend, czasem mają charakter cykliczny.
Jeżeli warsztaty organizowane są przez wspólnotę 12 krokową, prowadzone są przez jej członków mających więcej doświadczenia. W innych przypadkach – przez zawodowych terapeutów.

Warto się rozejrzeć po internecie, bo naprawdę znaleźć coś dla siebie jest w naszym kraju dość łatwo, tylko trzeba poszukać, popytać. A może w klubie kultury? A może przy kościele? A może w innym mieście? Czasem trzeba gdzieś pojechać dalej na weekend – nieraz naprawdę warto. Wartościowe spotkania odbywają się i przy okazjach płatnych, jak i bezpłatnych, droższych i tańszych. Czasem organizatorzy dbają także o bezpieczny nocleg na czas warsztatów i w przypadku tych tańszych bywa on rewelacyjnie dostępny.

Są też w naszym kraju ośrodki terapii uzależnień, na ogół silnie dotowane przez samorząd, które zapewniają naprawdę znakomitą opiekę psychologiczną. Również i tam prowadzone są zajęcia w formule terapii grupowej – nie tylko dla uzależnionych, ale też specjalne, dla ich rodzin – na których można przepracować wiele problemów związanych ze współuzależnieniem.

Warto szukać swojego miejsca. Warto wymieniać się z innymi wiedzą o tym, dokąd można pójść. Spróbować nigdy nie zawadzi.

Najważniejsze tylko, by celem takiego spotkania, czy serii spotkań, było konstruktywne działanie na rzecz wydobycia się z dołka, w jakim się znaleźliśmy – nie zaś poszukiwanie tematów zastępczych, czy innych „przeszkadzajek”, dzięki którym nie musimy myśleć o tym, jak wygląda nasza codzienność, nie przeskok z jednego uzależnienia w inne. Najważniejsze ma być wyzdrowienie.

I tak oto, trochę zdrowsza i weselsza żegnam Was na tymczasem,
Zachęcam do komentowania
Justyna

Tagi: , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: