Wczorajszy koncert w Warszawie


Hm, zdecydowanie był to koncert dwóch pokoleń.

Śpiewali starsi i młodsi. Skakali młodsi głównie.

Niesamowite było zobaczyć wszystkich tych artystów razem, po tylu latach i to na żywo.
Bo stawili się wszyscy w oryginalnych składach, nie przyszli tylko ci, którzy odeszli na zawsze. Myślę jednak że i oni patrzyli na ten koncert i duchem zdecydowanie byli obecni.

Dziękowali. Dziękowaliśmy. Gratulowaliśmy sobie wszyscy nawzajem. Cieszę się ogromnie, że tam byłam i że właśnie taki koncert się odbył w Warszawie, a nie koncert zagranicznych gwiazd, bo to było coś niezwykłego.

Przy okazji, oprócz piosenek, które są stale obecne w mojej świadomości, przypomniane mi zostały i takie, których dawno nie słyszałam, a które teraz rozumiem zupełnie inaczej niż kiedyś, widzę je z nowej, dorosłej perspektywy. Zresztą dobra poezja, muzyka i sztuka w ogóle ma to do siebie, że jest uniwersalna i po takich dwudziestu latach, oddzielona od kontekstu w jakim powstała, lub powiązana z nim już tylko wspomnieniami, jest aktualna dalej. Żyje swoim własnym życiem.

1. Turbo – Dorosłe Dzieci. Tym razem piosenka ta dotarła do mnie w kontekście rodziny dysfunkcyjnej. Bardzo mnie poruszyła. Dysfunkcyjna rzeczywistość jest dla dziecka szkodliwa niezależnie od tego, kto ją tworzy. W dorosłych dzieciach wychowanych w dysfunkcyjnej rzeczywistości tkwi ból, który chce się wykrzyczeć.

2. Sztywny Pal Azji – Wieża radości wieża samotności. To znaczy, nie żebym jej nie pamiętała. Ale pomyślałam sobie, że może, ewentualnie, jest na świecie ktoś, kto jej nie słyszał, na przykład znacznie młodszy ode mnie, z tego następnego pokolenia, albo właśnie starszy, albo po prostu nie słuchał w tamtym czasie takiej muzyki, to może będzie ona jakimś odkryciem. Dla mnie – osoby, która zetknęła się w życiu z depresją, samotnością, współuzależnieniem, uzależnieniem i innymi dysfunkcjami w domu i w zagrodzie – byłaby takim odkryciem, więc się dzielę.

To jest dla mnie dobra sztuka, dobre teksty. Pokazują prawdę, rozumieją i dają się zrozumieć. A więc leczą.

Poza tym – wcale nie padało a w tłumie było ciepło.

Pozdrawiam Was serdecznie i zachęcam do komentowania.
Justyna

Tagi: , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: