Test: czy masz problem z alkoholem


Witajcie!

Dzisiaj jest ostatnia sobota wakacji… cudowna okazja do imprezowania.

Oczywiście na grillu musi być piwko, na porządnej imprezie biała flaszka lub coś bardziej wyszukanego, jakaś „ruda wóda na myszach”.  Wyrafinowani wciągają dobre wino. Rzadko kto ogranicza spożycie do jednego kieliszka. A nad morzem w dyskotece jedzie się na dopalaczach – w tym roku wyjątkowo popularnych. Gdy się pije, to się też pali – nawet ci co rzucili robią sobie dyspensę. Każdy stara się przekonać innych, że to, co robi, jest niegroźne, normalne i fajne.

Moim zdaniem groźne to jest, owszem. Coraz rzadziej zdarza mi się, by udawało się w towarzystwie pozawspólnotowym, nie terapeutycznym, zrobić imprezę bez używek (nie mam na myśli herbaty i kawy). To trochę tak, jakby ludzie nie umieli się bez nich rozluźnić, uśmiechnąć, wykrzesać z siebie dobrego humoru. Jak by z zewnątrz spojrzeć, taka kultura zamkniętych w sobie smutasów, czy co…

Kończy się piękne lato. Ostatnie tygodnie były jak marzenie. Samo wyjście z domu na dwór może wzbudzić w człowieku radość z faktu, że się żyje. A co dopiero spotkanie się w takich okolicznościach z przyjaciółmi! I do tego jeszcze potrzeba wspomagaczy.

I żeby dotyczyło to tylko ludzi, którzy mają powody do smutku. Ale nie. Tak się bawią ludzie od młodości, nie dlatego że muszą czymś zalepić smutek, tylko dlatego że wszyscy wokół właśnie w takim stylu się bawią  i jest to trudne do powstrzymania.

Moim zdaniem, młodzi ludzie w ten sposób oduczają się naturalnej radości. A potem z roku na rok bez wspomagania coraz słabiej wychodzi zabawa. Rodzice zaś dają odpowiedni przykład swoim stylem rozrywek towarzyskich. Przychodzą znajomi – musi być wino. Albo jakiś drink na aperitif, albo koniaczek na koniec chociaż. Musi. Inaczej w kulturalnym domu po prostu nie wypada. Kolacja przy świecach bez wina? No, to jak to tak?

Powiecie, że przesadzam i że przecież używki są dla ludzi, kieliszek wina to tylko samo zdrowie. Jak ktoś nie jest pijany codziennie, ani nawet co tydzień, to przecież nie jest zagrożony, nie każdy od razu się uzależnia. Jasne, nie każdy i nie od razu. A jednak, moim zdaniem, substancje psychoaktywne są groźne. Bardzo, bardzo wiele osób się uzależnia – choć nie od razu, lecz po jakimś czasie. Nikt tylko nie wie kto to będzie, ani po jakim czasie, bo to jest proces bardzo podstępny.

Równie groźne jest to, co się wiąże z używkami nawet przed wpadnięciem w nałóg. Przyzwyczajamy się do regulowania sobie w ten sposób uczuć. Załatwiamy nasze smutki i problemy, zamiast je rozwiązywać. Chodzimy drogami na skróty. Trudno potem z takiego skrótu zrezygnować nawet jeżeli wiemy, że na środku ścieżki, którą chodzimy, jest ziejąca czarna dziura i coś czasami wysuwa z niej jakieś macki. Co tam, nam pewnie uda się ją ominąć i w ogóle to nic takiego.

Mówię o tym dlatego, że każdy z nas ma wybór i każdy może zdecydować, czy chce chodzić ścieżką koło dziury, czy też woli nie ryzykować, a przynajmniej zmniejszać ryzyko. PARPA, na której stronach można też poczytać o współuzależnieniu, prowadzi w tym sezonie akcję podwyższania świadomości działania alkoholu w naszym społeczeństwie. Na stronie kampanii jest na przykład bardzo, moim zdaniem, tolerancyjny test, sprawdzający, czy się ma już problem z uzależnieniem, czy nie. Myślę, że warto go pokazać bliskiej osobie, o którą zaczynamy się martwić, zwłaszcza że ten test naprawdę nie mówi, że jak ktoś napił się wina na imieninach to jest alkoholikiem.

OTO TEN TEST.

Ja jednak w dalszym ciągu sądzę, że stosowanie substancji psychoaktywnych jest niebezpieczne w każdym przypadku i w każdych ilościach, a do tego mocno podstępne. Nie zabija od razu – tak, to też wiemy. A czy podejmujemy ryzyko, czy nie – to już nasz osobisty wybór.

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę udanej imprezy wakacyjnej, a w każdym razie przyjemnego weekendu

Justyna

Masz problem? Zapytaj anonimowo.

Teraz czytam: Alice Miller – Gdy runą mury milczenia

Tagi: , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s